• Akwarele... nasza sześcioletnia Aurora maluje
    akwarele,  codzienność

    Akwarele… nasza sześcioletnia Aurora maluje … cz.2

    Moi drodzy, długo się zastanawiałam, czy standardowo wrzucić kolejną pracę na facebooka i dorzucić ją do albumu Aurory, pamiętając o swoim noworocznym postanowieniu (czyli zbierać prace, które zrobiła Aurora i systematycznie publikować na facebooku). Ponieważ mam do powiedzenia więcej, postanowiłam napisać COŚ więcej. Wiele osób kwestionuje i podważa na różne sposoby prace Aurory. Szkoda nam czasu na te wszystkie insynuacje odpisywać, ani też ich nie komentujemy. Dlatego zapytam Was dzisiaj … Cieszy Was, że macie fajne dzieci – Wasze dzieci, Wasze wnuki … czyż nie są cudowne? – przecież są … i wspaniałe, i cudowne – to przecież oczywiste 🙂 Cieszy Was, że Wasi potomkowie uczą się i czerpią z…

  • H&M,  podróże,  recenzje

    Jaka książka na wyjazd z dziećmi? … Szyjaki

    Jak wiecie, dotarliśmy do apartamentu w Krakowie… Po fantastycznych widokach w drodze i pogodzie zapewniającej nam świeże powietrze w mieście, Kraków wydawał się brudny, mroczny, zakorkowany i bardzo zniechęcający. Na dzień dobry, a właściwie dobry wieczór, wystaliśmy się w gigantycznym korku i prawie nas trafiło, jak dowiedzieliśmy się, że tą drogę mogliśmy pokonać na skróty osiedlowymi uliczkami. Ale człowiek uczy się na błędach … odnotowaliśmy skrzętnie ten fakt i nie zamierzaliśmy dać się więcej wyprowadzić w pole. Dzieciaki mało jaja nie zniosły, jak przemieszczaliśmy się 10 metrów na 10 minut … a że mamy ich aż czwórkę, to łatwiej wyjąć im po jaju niespodziance i dalej studiować mapy, aniżeli czekać…

  • podróże

    Kraków przywitał nas świeżym powietrzem …

    Kraków… tyle rzeczy słyszy się o mieście smoka. A najbardziej to, że powietrze zanieczyszczone … Nie patrząc na to co inni mówią … pojechaliśmy. Łatwo nie było …  decyzja szybka, a nawet bardzo szybka i ile zachodu by z czwórką dzieci zagnieździć się w Krakowie na kilka dni … ale udało się … hotel/apartament zarezerwowany … dzieci szczęśliwe, a my jeszcze bardziej, więc w drogę … Nie wiem jak u Was, ale u nas pakowanie chyba jest najtrudniejsze. Warunek – zmieścić się w kilku walizkach i ważna decyzja – brać wózek? czy go nie brać? Wózek z reguły zajmuje 50 % powierzchni bagażowej. I znowu wojna w różnicy zdań… weźmiemy… nie weźmiemy ……

  • codzienność,  konkursy,  ZARA

    codzienność może być fajna … Zara na codzień

    Nie wiem jak Ty, ale my uwielbiamy robić zakupy w sklepie Zara. Wielokrotnie słyszałam, że to sklep dla snobów… ale chyba dużo na tym świecie mamy snobów, gdyż wciąż się tam ubierają 🙂 Ja kocham Zare za wielopokoleniowość. Jestem pewna, że niejedna dziewczyna/kobieta nosi ubrania z tej firmy, po swojej mamie lub babci. „Mamusiu patrz, tam są ptaszki ” – woła nasza Aurorka, ona od zawsze lubiła zwierzaczki, ptaszki, nie postacie królewien z bajek. Gdy miała 3 lata, zaciągnęła mnie do sklepu ZARA. Na wystawie była bluzka z ptaszkami – najmniejszy rozmiar 36 … na pewno nie na naszą niespełna trzylatkę 🙂     Jednak weszliśmy do sklepu. Nie sądziłam, że…

  • codzienność,  recenzje

    spacery u wielodzietnych wyglądają inaczej … wózek Amelis

    Spacery u wielodzietnych wyglądają inaczej … wózek Amelis . Tak ogólnie, to jesteśmy normalni i z reguły, każde z nas ma swoje zdanie na każdy temat nawet co do spacerów, wyjazdów i tysiąca innych drobiazgów. I nie ma dnia bez małych zgrzytów, o pranie, bo w kieszeniach spodni zawsze pełno gadżetów pozostawianych, o prasowanie, bo mi deska ciągle odpadała i w zamian dostałem kawał deski dębowej, zamiast normalnej do prasowania. Wkurzona do granic możliwości powiedziałam – „to sam prasuj”… bo niby dlaczego nie możemy kupić nowej deski, skoro tamtą rdza zjadła?  Bo to ekologiczne … ? o spacery, bo nie bierzesz wózka na wyjścia z dziećmi … w odpowiedzi usłyszałam … –…

  • codzienność

    o tym jak kobieta zmiękczyła moje serce

    Tak myślę sobie, gdzie ta granica, gdzie ten koniec, czy nasze serce jest niewspółmiernie pojemne? A przypadek, to wcale nie taki przypadek – to zrządzenie losu, a może fakt dawno zapisany w naszym życiu, czekający na odpowiednią chwilę … ? Nie tak dawno napotkana kobieta zmiękczyła moje serce jeszcze bardziej, aniżeli sądziłam. Czy można bardziej zmiękczyć cudze serce niż sądzimy na co dzień? Sama nie wiem. Ale okazuje się, że chyba tak – można, bo człowiek naiwny jest w swej głupocie, a czym że jest głupota, naiwność?  Ale co tam, taka karma – często się słyszy.   Więc poszłam sobie do lekarza, nie żebym była chora – broń Boże!!!! – przecież matce czwórki dzieci…

Facebook