• H&M,  podróże,  recenzje

    Jaka książka na wyjazd z dziećmi? … Szyjaki

    Jak wiecie, dotarliśmy do apartamentu w Krakowie… Po fantastycznych widokach w drodze i pogodzie zapewniającej nam świeże powietrze w mieście, Kraków wydawał się brudny, mroczny, zakorkowany i bardzo zniechęcający. Na dzień dobry, a właściwie dobry wieczór, wystaliśmy się w gigantycznym korku i prawie nas trafiło, jak dowiedzieliśmy się, że tą drogę mogliśmy pokonać na skróty osiedlowymi uliczkami. Ale człowiek uczy się na błędach … odnotowaliśmy skrzętnie ten fakt i nie zamierzaliśmy dać się więcej wyprowadzić w pole. Dzieciaki mało jaja nie zniosły, jak przemieszczaliśmy się 10 metrów na 10 minut … a że mamy ich aż czwórkę, to łatwiej wyjąć im po jaju niespodziance i dalej studiować mapy, aniżeli czekać…

Facebook